Kontynentem, na ktorym panuja najlepsze jednak warunki do ukrycia sie przed wscibskimi ludzmi, jest niewatpliwie Afryka. To tu w 1937 roku poludniowoafrykanski bankier J.F.Timbrall podczas jednej z wypraw mysliwskich w prowincji Natal na pograniczu z Mozambikiem, stanal oko w oko z para "smokow". Bylo to u ujscia rzek Mkuzi i Umflezi. Poruszaly sie na dwoch lapach, penetrujac teren w poblizu plazy. Kiedy mysliwy probowal sie do nich zblizyc, by je upolowac, blyskawicznie rzucily sie do morza.
Jeszcze bardziej dramatycznie przebieglo spotkanie z innym tajemniczym zwierzeciem J.C.Johansona i jego murzynskiego przewodnika. Tym razem, jak sie wydaje, spotkano osobnika typowo ladowego. Polowano w okolicach bagnistej (znowoz bagna !) doliny Kasai. Najpierw je uslyszeli i to zwabilo mysliwych, jako ze dzwieki nie przypominaly niczego znanego.
Reader Commentary
No one have commented so far.
Aktualnie nie ma żadnych komentarzy.
Leave a comment